Archiwa tagu: wybór

Każdy, bez względu na wiek czy status społeczny, prędzej czy później staje przed wyborem i musi zadecydować, czy wystąpić z szeregu i coś zmienić, czy dalej siedzieć wygodnie i pozostawać jedynie widzem. (David K. Hatch)

Każdy, bez względu na wiek czy status społeczny, prędzej czy później staje przed wyborem i musi zadecydować, czy wystąpić z szeregu i coś zmienić, czy dalej siedzieć wygodnie i pozostawać jedynie widzem.

David K. Hatch

Przyszłość nie jest wynikiem wyborów między alternatywnymi ścieżkami oferowanymi przez teraźniejszość, ale miejscem, które powstaje – stworzonym najpierw w umyśle i woli, a następnie poprzez działanie. Przyszłość nie jest jakimś miejscem, do którego zmierzamy, ale tym, które tworzymy. Ścieżki do niego nie są znajdywane, ale tworzone i ten proces zmienia zarówno ich twórcę, jak i przeznaczenie. (John Schaar)

Przyszłość nie jest wynikiem wyborów między alternatywnymi ścieżkami oferowanymi przez teraźniejszość, ale miejscem, które powstaje – stworzonym najpierw w umyśle i woli, a następnie poprzez działanie. Przyszłość nie jest jakimś miejscem, do którego zmierzamy, ale tym, które tworzymy. Ścieżki do niego nie są znajdywane, ale tworzone i ten proces zmienia zarówno ich twórcę, jak i przeznaczenie.

John Schaar

The future is not a result of choices among alternative paths offered by the present, but a place that is created – created first in mind and will, created next in activity. The future is not some place we are going to, but one we are creating. The paths to it are not found but made, and the activity of making them changes both the maker and the destination.

John Schaar

Z całą pewnością nie mamy wpływu na wszystko, co nas spotyka. Życie uderza niekiedy jak fale oceanu i wydarzenia następują po sobie niepowstrzymanie. Niektóre z nich to ledwie incydenty o znikomym oddziaływaniu na nasz los. Inne dosłownie nas miażdżą. Każdego dnia stajemy jednak przed wyborem: czy będziemy jak dryfującą kłoda, która po prostu ulega pływom i prądom codziennych wydarzeń, czy może stać nas na działanie, przyjęcie odpowiedzialności, na kształtowanie własnego jutra? (Stephen R. Covey)

Z całą pewnością nie mamy wpływu na wszystko, co nas spotyka. Życie uderza niekiedy jak fale oceanu i wydarzenia następują po sobie niepowstrzymanie. Niektóre z nich to ledwie incydenty o znikomym oddziaływaniu na nasz los. Inne dosłownie nas miażdżą. Każdego dnia stajemy jednak przed wyborem: czy będziemy jak dryfującą kłoda, która po prostu ulega pływom i prądom codziennych wydarzeń, czy może stać nas na działanie, przyjęcie odpowiedzialności, na kształtowanie własnego jutra?

Stephen R. Covey, Wprowadzenie do książki „Wielkość codzienna”, David K. Hatch, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań, 2017, s. 11.

Gdy byłem młodszy, wydawało mi się, że wszystko musi układać się idealnie, abym był szczęśliwy. Dzisiaj wiem, że szczęście to wybór, a nie twór okoliczności. Wcale nie musi być idealnie, aby było dobrze. Nawet, jak wszystko się wali, przeciwności się piętrzą, w majówkę pada śnieg, a to, co najważniejsze stoi na głowie, można być szczęśliwym. Myślisz, że musi być idealnie? Czekasz, aż wszystko będzie perfekcyjne? Nie wygłupiaj się! Dobre życie trwa już teraz i nie ma co czekać na rzeczy lepsze, aby żyć, cieszyć się życiem i być szczęśliwym. (Andrzej Mytych)

Gdy byłem młodszy, wydawało mi się, że wszystko musi układać się idealnie, abym był szczęśliwy. Dzisiaj wiem, że szczęście to wybór, a nie twór okoliczności. Wcale nie musi być idealnie, aby było dobrze. Nawet, jak wszystko się wali, przeciwności się piętrzą, w majówkę pada śnieg, a to, co najważniejsze stoi na głowie, można być szczęśliwym.

Myślisz, że musi być idealnie? Czekasz, aż wszystko będzie perfekcyjne? Nie wygłupiaj się! Dobre życie trwa już teraz i nie ma co czekać na rzeczy lepsze, aby żyć, cieszyć się życiem i być szczęśliwym.

Andrzej Mytych

Powołanie się odkrywa, a nie wybiera. „Wołanie” trzeba usłyszeć. Wymaga uważnego słuchania. Niektórzy mówią, że „wybrali swoje powołanie”, ale wybrane powołanie jest oksymoronem. Pojęcie powołania pochodzi z Pisma Świętego, w którym raz po raz Bóg powołuje kogoś do wykonania zadania. Jest Powołujący i powołany. (John Ortberg)

Powołanie się odkrywa, a nie wybiera. „Wołanie” trzeba usłyszeć. Wymaga uważnego słuchania. Niektórzy mówią, że „wybrali swoje powołanie”, ale wybrane powołanie jest oksymoronem. Pojęcie powołania pochodzi z Pisma Świętego, w którym raz po raz Bóg powołuje kogoś do wykonania zadania. Jest Powołujący i powołany.

John Ortberg, Jeśli chcesz chodzić po wodzie, musisz wyjść z łodzi, Aetos Wydawnictwo, Wrocław, 2007, s. 69.