Archiwa tagu: natura

Im rzadziej będziesz widywał swoich toksycznych znajomych i im częściej spotykał się z tymi nastawionym entuzjastycznie, tym łatwiej przyjdzie ci akceptować samego siebie i tym lepszy się staniesz. Jesteśmy takimi stworzeniami społecznymi, że wszyscy na ogół stajemy się tacy, jak ludzi, z którymi trzymamy. Taka jest ludzka natura. (Bear Grylls)

Im rzadziej będziesz widywał swoich toksycznych znajomych i im częściej spotykał się z tymi nastawionym entuzjastycznie, tym łatwiej przyjdzie ci akceptować samego siebie i tym lepszy się staniesz. Jesteśmy takimi stworzeniami społecznymi, że wszyscy na ogół stajemy się tacy, jak ludzi, z którymi trzymamy. Taka jest ludzka natura.

Bear Grylls, Poradnik przetrwania w życiu,
Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała 2013, s. 132

Parker Palmer, kwakierski autor, dorzuca [do rozmyślań o powołaniu] następującą myśl: Wszystko na świecie ma naturę, która oznacza zarówno ograniczenia, jak i potencjał. Jedną z umiejętności artystów i rzemieślników jest rozeznani natury materiału, z jakim mają pracować. Wielcy rzeźbiarze dużo czasu poświęcają na studiowanie bryły marmuru, zanim przyłożą do niej dłuto, mówią, że oni nie narzucają kształtu marmurowi, lecz uwalniają to, co zawsze w nim tkwiło. Wytrawni garncarze wiedzą, że kiedy ugniatają glinę, ona się odkształca, komunikując im, czym może, a czym nie może się stać. Amatorom brak takiego rozeznania – kiedy byłem w siódmej klasie, każdy kawałek gliny był potencjalną popielniczką. Twoja natura też ma ograniczenia i potencjał. Fredrich Buechner napisał, że powołanie jest miejscem, w którym twoje głębokie zadowolenie zaspokaja najgłębszą potrzebę świata. Nie jest trudno dostrzec, gdzie znajduje się najgłębsza potrzeba świata. Jest wszędzie! Co okazuje się trudniejsze, to odkrycie, gdzie znajduje się moje głębokie zadowolenie. Czy praca daje ci radość? To, co budzi twoją pasję i pragnienie, jest darem od Boga. Dlatego obdarowanie to coś więcej niż talenty – cechuje je pasja. Jak pisze Arthur Miller, Jest to krew krążąca w żyłach, jak pieśń, którą serce pragnie zaśpiewać, jak wyścig, do którego narodziły się nogi… z obdarowaniem łączy się coś jakby napięcie elektryczne. Daj okazję takiej osobie, a cię porazi. (John Ortberg)

Parker Palmer, kwakierski autor, dorzuca [do rozmyślań o powołaniu] następującą myśl: „Wszystko na świecie ma naturę, która oznacza zarówno ograniczenia, jak i potencjał”. Jedną z umiejętności artystów i rzemieślników jest rozeznani natury materiału, z jakim mają pracować. Wielcy rzeźbiarze dużo czasu poświęcają na studiowanie bryły marmuru, zanim przyłożą do niej dłuto, mówią, że oni nie narzucają kształtu marmurowi, lecz uwalniają to, co zawsze w nim tkwiło. Wytrawni garncarze wiedzą, że kiedy ugniatają glinę, ona się odkształca, komunikując im, czym może, a czym nie może się stać. Amatorom brak takiego rozeznania – kiedy byłem w siódmej klasie, każdy kawałek gliny był potencjalną popielniczką.

Twoja natura też ma ograniczenia i potencjał. Fredrich Buechner napisał, że powołanie jest „miejscem, w którym twoje głębokie zadowolenie zaspokaja najgłębszą potrzebę świata”. Nie jest trudno dostrzec, gdzie znajduje się najgłębsza potrzeba świata. Jest wszędzie! Co okazuje się trudniejsze, to odkrycie, gdzie znajduje się moje głębokie zadowolenie. Czy praca daje ci radość? To, co budzi twoją pasję i pragnienie, jest darem od Boga. Dlatego obdarowanie to coś więcej niż talenty – cechuje je pasja. Jak pisze Arthur Miller, „Jest to krew krążąca w żyłach, jak pieśń, którą serce pragnie zaśpiewać, jak wyścig, do którego narodziły się nogi… z obdarowaniem łączy się coś jakby napięcie elektryczne. Daj okazję takiej osobie, a cię porazi”.

John Ortberg, Jeśli chcesz chodzić po wodzie, musisz wyjść z łodzi, Aetos Wydawnictwo, Wrocław, 2007, s. 69-70.

Coś w ludzkiej naturze kusi nas, byśmy pozostali tam, gdzie czujemy się komfortowo. Staramy się znaleźć zaciszne miejsce, w którym stres jest na akceptowalnym poziomie i w którym mamy satysfakcjonujące nas dochody. Takie, w którym mamy dobre relacje z ludźmi, nie musimy zawierać nowych znajomości i doświadczać trudnych sytuacji. Oczywiście, każdy z nas potrzebuje czegoś takiego przez pewien czas. Wspinamy się, a potem odpoczywamy, by się zaaklimatyzować. Gdy już nauczymy się w życiu nowej wysokości, idziemy dalej. Źle jest, gdy nie ruszamy w drogę. Jeżeli była to nasza ostatnia wspinaczka, to jesteśmy starzy, bez względu na to, czy mamy czterdzieści, czy osiemdziesiąt lat. (Fred Smith)

Coś w ludzkiej naturze kusi nas, byśmy pozostali tam, gdzie czujemy się komfortowo. Staramy się znaleźć zaciszne miejsce, w którym stres jest na akceptowalnym poziomie i w którym mamy satysfakcjonujące nas dochody. Takie, w którym mamy dobre relacje z ludźmi, nie musimy zawierać nowych znajomości i doświadczać trudnych sytuacji. Oczywiście, każdy z nas potrzebuje czegoś takiego przez pewien czas. Wspinamy się, a potem odpoczywamy, by się zaaklimatyzować. Gdy już nauczymy się w życiu nowej wysokości, idziemy dalej. Źle jest, gdy nie ruszamy w drogę. Jeżeli była to nasza ostatnia wspinaczka, to jesteśmy starzy, bez względu na to, czy mamy czterdzieści, czy osiemdziesiąt lat.

Fred Smith („Przywództwo. Złote zasady.”, str. 240)