W niemal każdym z żywotów wielkich ludzi znaleźć można doskonałe preteksty do kapitulacji – ślepotę Miltona, głuchotę Beethovena, paraliż Pasteura, gruźlicę Roberta Louisa Stevensona, szaleństwo żony Thackeraya… Czytając biografie, można się pokusić o tezę, iż wszystko, co naprawdę wartościowe w ludzkim życiu, zaistniało dzięki komuś, kto miał dość odwagi, żeby odrzucić znakomitą wymówkę. (Harry Emerson Fosdick)

W niemal każdym z żywotów wielkich ludzi znaleźć można doskonałe preteksty do kapitulacji – ślepotę Miltona, głuchotę Beethovena, paraliż Pasteura, gruźlicę Roberta Louisa Stevensona, szaleństwo żony Thackeraya… Czytając biografie, można się pokusić o tezę, iż wszystko, co naprawdę wartościowe w ludzkim życiu, zaistniało dzięki komuś, kto miał dość odwagi, żeby odrzucić znakomitą wymówkę.

Harry Emerson Fosdick

Wszyscy pragniemy coś znaczyć; potrzebna nam pewność, że nasze życie się liczy. Nikt nie pragnie po prostu być zajęty – chodzi o to, by nasze wysiłki prowadziły do wartościowego celu. Jednakże w natłoku spraw bardzo łatwo jest przemykać przez życie bez cienia refleksji nad celami, do których zdążamy, nie wspominając już o rozmyślaniu o celach, do których pragniemy zdążać. (Stephen R. Covey)

Wszyscy pragniemy coś znaczyć; potrzebna nam pewność, że nasze życie się liczy. Nikt nie pragnie po prostu być zajęty – chodzi o to, by nasze wysiłki prowadziły do wartościowego celu. Jednakże w natłoku spraw bardzo łatwo jest przemykać przez życie bez cienia refleksji nad celami, do których zdążamy, nie wspominając już o rozmyślaniu o celach, do których pragniemy zdążać.

Stephen R. Covey, Wprowadzenie do książki „Wielkość codzienna”, David K. Hatch, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań, 2017, s. 12

Z całą pewnością nie mamy wpływu na wszystko, co nas spotyka. Życie uderza niekiedy jak fale oceanu i wydarzenia następują po sobie niepowstrzymanie. Niektóre z nich to ledwie incydenty o znikomym oddziaływaniu na nasz los. Inne dosłownie nas miażdżą. Każdego dnia stajemy jednak przed wyborem: czy będziemy jak dryfującą kłoda, która po prostu ulega pływom i prądom codziennych wydarzeń, czy może stać nas na działanie, przyjęcie odpowiedzialności, na kształtowanie własnego jutra? (Stephen R. Covey)

Z całą pewnością nie mamy wpływu na wszystko, co nas spotyka. Życie uderza niekiedy jak fale oceanu i wydarzenia następują po sobie niepowstrzymanie. Niektóre z nich to ledwie incydenty o znikomym oddziaływaniu na nasz los. Inne dosłownie nas miażdżą. Każdego dnia stajemy jednak przed wyborem: czy będziemy jak dryfującą kłoda, która po prostu ulega pływom i prądom codziennych wydarzeń, czy może stać nas na działanie, przyjęcie odpowiedzialności, na kształtowanie własnego jutra?

Stephen R. Covey, Wprowadzenie do książki „Wielkość codzienna”, David K. Hatch, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań, 2017, s. 11.